Wroasters North Kivu

Wroasters North Kivu

Wroasters North Kivu


Rodzaj: ziarnista, single (jednorodna)
Segment: speciality
Kraj pochodzenia: D.R. Konga
Region: North Kivu
Plantacja: małe farmy z regionu
Wysokość: 1580 m n.p.m
Gatunek: Arabica
Odmiana botaniczna: lokalny mix Bourbona
Stopień palenia (wg. SCA): light
Proces obróbki: washed
Smak/Aromat: dojrzałe, cierpkie owoce/cola/złożona kwasowość
Metody parzenia: alternatywy

Opakowanie: 250 g

42,00 zł brutto

Wroasters North Kivu to rzadko spotykana kawa z Demokratycznej Republiki Konga. To pierwszy raz kiedy w naszej ofercie gości kawa ze tego, stosunkowo niszowego afrykańskiego kraju.

Kawa jest obróbki mytej, dzięki czemu poza interesującym owocowym aromatem, znajdziemy tam sporą dozę kwasowości, którą śmiało określamy jako złożoną. Jest ona odmienna od popularnych i łatwo rozpoznawalnych kwasowości z Etiopii, Kenii czy Rwandy. Naszym sensorykom i roasterom (czyli osobom wypalającym kawę) kwasowość North Kivu kojarzy się po trochu z dojrzałymi, po trochu z cierpkimi owocami.

Nierozerwalnie za kwasowością, podąża wysoka słodycz, która na myśl przywodzi melasę.W najsłodszym momencie picia naparu, smak kojarzy nam się z wiśniową colą, którą odnajdziecie bez trudu przy odpowiednim doparzeniu kawy.

A co do odpowiedniego zaparzenia...
Przetestowaliśmy Kongo w aeropressie, klasycznym Hario V60 oraz w driperach z płaskim dnem, mianowicie Kalita Wave 185 i rzadziej spotykanym driperze December. 

W naszym teście najlepsze body i balans pomiędzy kwasowością a słodyczą, (który uwielbiamy także na zimno) znajdziecie w dripperach z płaskim dnem. Jeśli tylko macie możliwość spróbowania, szczególnie polecamy ten ostatni. Także fani mocniejszej kwasowości i złożonych doznań, nie zawiodą się gdy sięgną po aeropress. Kawa z niego jest intensywna ale przysparza ciekawych doznań smakowych.

Jeśli nie jesteście skrajnymi purystami czarnej kawy i pozwalacie sobie na komfort zjedzenia do niej czegoś słodkiego, to zdecydowanie polecamy Kongo w towarzystwie owocowego ciastka z odrobiną deserowej czekolady. Relaks i dopełnienie coraz chłodniejszych wieczorów, gwarantowany!